New

Kuchnia w stylu industrialnym to osobna historia. Blaty z surowego drewna wymagają regularnego olejowania, a stalowe szafki bez uchwytów są piękne, ale palce zostawiają na nich ślady. Postawiłam na kompromis, wybierając fronty z płyty MDF pokrytej fornirem dębowym i stalowe uchwyty w czarnym kolorze. Sprawdziły się lepiej niż pełna stal, a przy tym pasują do reszty mebli loftowych. Zrezygnowałam z górnych szafek na rzecz otwartych półek, co optycznie powiększyło przestrzeń. Trzeba tylko pilnować, żeby nie stały na nich puste słoiki i nieużywane naczynia.

Pierwszy tapczan rozkładany, który kupiłam, miał 16 cm materac piankowy na stelazu listwowym. Brzmi technicznie, ale w praktyce oznaczało to, że mogłam spać jak na normalnym łóżku. Stelaz listwowy zapewniał elastyczność i wentylację, a materac piankowy nie odkształcał się po roku użytkowania. Problemem okazało się jednak przechowywanie pościeli. W małej kawalerce każdy centymetr ma znaczenie, a ja nie miałam szafy, która pomieściłaby dodatkową kołdrę i poduszki dla gości.

Zapach lawendy, delikatne tkaniny i wyblakłe słońcem kolory – to pierwsze skojarzenia, gdy myślę o wnętrzach w stylu prowansalskim. W mojej praktyce aranżacyjnej najczęściej słyszę, że klientki boją się, iż taki styl będzie wymagał gigantycznych przestrzeni. Nic bardziej mylnego. Prowansja to przede wszystkim umiar i autentyczność. Nawet w dwudziestometrowym pokoju możesz stworzyć atmosferę francuskiej wsi. Kluczem jest wybór odpowiedniej bazy – ściany w odcieniu écru lub bielonego drewna, podłoga z desek lub terakoty w kolorze ugru. Reszta to już detale, które nadadzą charakteru. Pamiętam, jak urządzałam kawalerkę w bloku z wielkiej płyty – wystarczyło zmienić drzwi na ażurowe ze starych desek i postawić kilka glinianych donic z ziołami, a klimat zmienił się nie do poznania. Nie daj się zwieść myśleniu, że prowansalski styl to tylko wiejskie domy z ogrodem.

W kuchni, gdzie gotuję codziennie, zasłony i firany muszą być praktyczne, bo para i tłuszcz osadzają się na wszystkim. Zrezygnowałam z długich firanek na rzecz krótkich, sięgających do połowy okna – tzw. kawiarnianych. Wybrałam poliester z domieszką lnu, który łatwo uprać w pralce i który nie blaknie od słońca. To rozwiązanie sprawdziło się też w łazience, gdzie wilgoć jest zmorą. Unikajcie tam ciężkich zasłon, które szybko pleśnieją. Zamiast tego postawcie na rolety wodoodporne, ale jeśli zależy wam na tradycyjnym wyglądzie, wybierzcie firany z mikrofibry – schną błyskawicznie i nie wymagają prasowania. Pamiętajcie, żeby mierzyć okno przed zakupem – ja dwa razy kupiłam za krótkie firany, bo zapomniałam doliczyć zapas na agrafki.

Ostatnio przymierzam się do zmiany firan w przedpokoju, który jest wąski i ciemny. Postawiłam na białe, lekkie firany z siateczki, które nie zabierają wizualnie przestrzeni. Do tego dodałam wąskie zasłony w kolorze kawy z mlekiem, które kontrastują z białą ścianą. Efekt? Korytarz wydaje się dwa razy szerszy. Jeśli macie małe mieszkanie, unikajcie wzorzystych firanek w dużych deseniach – one przytłaczają. Lepiej postawić na gładkie tkaniny lub delikatne paski w pionie, które optycznie podnoszą sufit. A przy okazji – sprawdźcie, czy wasze zasłony nie blokują dostępu do gniazdek czy włączników światła. Ja musiałam przesunąć karnisz o 10 cm w prawo, bo firany zasłaniały kontakt.

Najwiekszym bledem, jaki popelniaja sprzedajacy, jest pozostawienie zbyt wielu osobistych przedmiotow. Rozumiem, ze zdjecia z wakacji w Chorwacji czy kolekcja kubkow z Polski maja dla was ogromna wartosc sentymentalna, ale potencjalny nabywca widzi w tym tylko balagan i brak przestrzeni. Zamiast tego postaw na neutralne dodatki – jasne posciel, kilka zielonych roslin w prostych doniczkach i minimalistyczne obrazy. W jednym z mieszkan zdejelismy cala galerie rodzinnych fotografii i zastapilismy ja dwoma lustrami w drewnianych ramach. Efekt? Klientka dostala oferte o 15 tysiecy wyzsza niz pierwotna cena wywolawcza.

Kiedy zaczynasz dobierać tkaniny, pamiętaj o zasadzie trzech faktur. Len, bawełna i delikatny welur – to trio, które sprawdzi się w każdym wnętrzu prowansalskim. Na okna wybierz firany z gazy lub muślinu, które rozpraszają światło. Na kanapę narzuć pled z grubej bawełny w kratkę lub pasy. Poduszki mogą być w kwiatowe wzory – ale nie przesadź z ilością. Dwie, trzy sztuki w różnych rozmiarach w zupełności wystarczą. Kolorystyka to paleta wyblakłego błękitu lawendy, bladego różu, mięty i kości słoniowej. Jeśli masz niski sufit, postaw na pionowe pasy na tkaninach – optycznie podnoszą pomieszczenie. W sypialni, gdzie brakuje metrażu na szafę, zainwestuj w wersalkę z pojemnikiem – to mebel, który łączy funkcję dzienną i nocną, a dodatkowo skrywa zapas koców na chłodniejsze wieczory.

Location

Stresemannstr. 77,UK